środa, 11 czerwca 2014
Wczoraj było do dupy. Dziś jest do dupy. Jutro pewnie też będzie do dupy :( czyżby upragniona stabilizacja?? Wszystko jest do kitu całe moje życie. Ludzie pytają się mnie czemu płaczę, czemu się tnę. Ale ja tak dłużej nie wytrzymuję. Mam dość wszystkiego i gdyby nie brakowało mi odwagi ------------------------------------------->> odebrałabym sobie życie ale wiem że przez to cierpiałyby osoby które kocham i nie chcę ich ranić ale przez to ranię siebie. Nie chcę żebyście pomyśleli że myślę tylko o sobie ale po prostu mam już tego dość. ( WSZYSTKIEGO ), żebym chociaż pogodziła się z Piotrkiem to było by już chociaż trochę lepiej :**
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz