Hejka kochani :) Dawno mnie tu nie było :P
Myślałam, że nie wracając do tego tematu nie myśląc o nim będzie mi lepiej :( ale się myliłam.
Siedzę dziś przed komputerem. Wszystko było by dobrze ale zaczęłam wspominać rok szkolny i wszystko wróciło NIESTETY :'(
Przypominają mi się wszystkie smutne i wesołe chwile spędzone z nim. Jak pisaliśmy, kiedy mnie pocieszał w trudnych chwilach, a teraz ???? Nie mam z kim porozmawiać o problemach zwierzyć się.
Niestety, ale czas nie leczy wszystkich ran. Wiem że nie warto się męczyć. Myśleć o tym dupku, ale inaczej nie potrafię. Wszystko było dobrze do czasu. Nie myślałam o nim przez prawie cały lipiec. Ale kiedy patrzę na kalendarz i widzę, że nie długo przyjdzie ten czas że się spotkamy.... Żołądek podchodzi mi do gardła. Ale obiecałam sobie, że nie będę zwracała na niego uwagi. Że będę traktowała go jak powietrze, jak coś co nie istnieje, ale z czasem zdaję sobie sprawę, ze to mi się nie uda.



